wtorek, 2 kwietnia 2013

Dieta Cud - Miód - Malina

Niestety ciągle tyję i tyję, niezależnie od tego czy jem chipsy na przemian z frytkami, czy nie jem praktycznie nic. Owszem możliwe, iż to przez problem z jelitami, ale gastrologa mam na.... uwaga drodzy państwo: 23 grudnia! Tak! Załapałam się na ostatni wolny termin w tym roku! Jednak skoro jelita muszą poczekać, ja muszę wziąć się za siebie 2 razy ciężej, niż normalnie, by trochę schudnąć. Nie zamierzam się poddawać i na lato będę mieć idealną sylwetkę!

Kupiłam sobie Linea 20+. Dlaczego? Nigdy nie wierzyłam w takie bzdury, ale matka powiedziała, że nie zmieniając nic w swoim życiu z Lineą schudła 13 kg i to w przeciągu 2 miesięcy. A nawet jeśli to pic na wodę i są tam tylko jakieś tam zioła wspomagające trawienie, to przynajmniej będzie miało efekt placebo i będę mieć większą pewność że schudnę, więc będę się lepiej trzymać diety itd. 


Jaka dieta? Wybaczcie, ale nie zamierzam się katować, i odstawiać wszystko p kolei, czy dumać nad tym, co się łączy, a co nie. Czas powiedzieć tylko stanowcze "NIE" chipsom, frytkom, przekąskom itd. Ograniczam się do 3-4 posiłków dziennie. Na śniadania mam płatki z mlekiem i owsianki. Na obiady w tym tygodniu mam: 
- pierś kurczaka obtoczonego w kostce rosołowej, z ziemniakami i surówką
- udko kurczaka z ziemniakami zapiekanego w przyprawach z sałatką warzywną
- leczo z cukinii
- mintaj w sosie śmietanowo ziołowym

A na kolacje jakaś sałatka, czy jogurt, czy kanapka z sałatą i szynką. Brzmi źle? nie sądzę. Chodzę najedzona, a zjadam dziennie 1000-1100 kcal. Więc da się? Da. Wystarczy do posiłków pić sok, a posiłek napełnia Was 2 razy szybciej i nie trzeba nie wiadomo ilu ziemniaków czy gigantycznego kotleta. 

PS. możliwe też że schudnę przez samo stanie w kuchni przy garach ;P

W sobotę idę na basen i od razu wykupię karnet na aerobik. 2x w tygodniu będę chodzić na basen i 2x w tygodniu na aerobik. Pod koniec miesiąca powinny być już efekty i ośmielę się nimi z Wami podzielić.

A Wy? Jakich diet próbowaliście? Działały, czy tylko na chwilę?

18 komentarzy:

  1. lykam linee 20 + i mam wrazenie ze wzmaga apetyt
    szczegolnie na slodkie
    przytylam juz 3 kilo
    tak tez w tabletki bez diety nie wierze
    zreszta z dieta tez nie ;p

    ale powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  2. a co do diet probowalam bialkowej, diety z serii dzien chudy dzien gruby, diety z serii zryj mniej, diety od dietetyczki
    wszystkie zakonczyly sie spadkiem wagi a pozniej efektem jojo

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja w sumie diet nie stosuję, po prostu odstawiłam smażenie na oleju, unikam rzeczy, których jeść nie powinnam (choć nie zawsze mi się to udaje) i zwiększyłam aktywność fizyczną i efekty nawet były, ale teraz wydaje mi się, że znowu spuchłam :/ I tez myślę nad lineą 20+ ...

    OdpowiedzUsuń
  4. JA tam mż i ćwiczenia, w rok i dwa miechy 26 kg, mam nadzieję nie potknąc się o jojo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie stosowałam żadnej diety, no chyba, że można nazwać dietą ograniczenie słodyczy lub głodówkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głodówka to dieta drastyczna ale zdecydowanie dieta ;P

      Usuń
  6. mam dokladnie ten sam problem co Ty. Niestety na mnie żadne diety i ćwiczenia nie działaja:/

    OdpowiedzUsuń
  7. Dieta MŻ+ćiczenia fizyczne+bieganie.
    I waga leci w dół a brzuch się spłaszcza.
    A kawałka czekoladki sobie nie odmówię:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Żeby tylko człowiekowi chciało się codziennie biegać, pływać lub cokolwiek innego. Nawet pogoda nie zachęca do sportu... Ale też planuję, muszę trochę zejść z oponki i udzisk!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi się chce:P
    Biegałam nawet przy minus 15stu, w śnieg, w deszcz.
    I będę biegać, bo efekty widzę i czuję. Jak śnieg zniknie ( obstawiam lipiec ) wracam też na rower.
    Dla chudnięcia ale i dla siebie po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja miałam maseę problemów ze schudnięciem, ale w końcu poszłam do porządnego, prywatnego dietetyka. Efekty są widoczne, dieta rozsądna, nie głodzę się, a schudłam trwale 9 kilogramów i mam mniejszy apetyt. Naprawdę, może i wizyty drogie, ale skuteczne. Też myślałam, że ze mną nic już nie da się zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdrowe odżywianie i ćwiczenia ;p Żadne tabletki nie zrobią tego co te dwie rzeczy :p

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie gubią słodycze. Podjadam, zajadam, przejadam grube miliony. No dobra, grube złotówki ;-) Do tego dochodzi lenistwo. Co mi się uda zmobilizować na jakieś biegi, aerobik, gimnastykę, to po kilku tygodniach mam już dość. Na basen wybieram się już od 1 miesiąca i nic. Według mnie trzeba jeść regularnie i do tego dolożyć ćwiczenia. Dlatego też trzymam za Ciebie kciuki. Bądź silna i pokaż na, co Cię stać :-)

    Pozdrawiam i dopinguję.

    OdpowiedzUsuń
  13. ja bym chciała, ale mi się nie chce :D

    zapraszam na nowy blog, i nową notkę!
    www.meggy-make-up.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. zdrowo jeść i systematycznie ćwiczyć , do tego bieganie basen i mozna pozbyc sie zbednych kg:) zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. daj spokój te wszystkie niby to diety cud, pastylki, tabsy nie zastąpią Ci ruchu.. lepiej zainwestuj w siłownie niż w tą chemię

    OdpowiedzUsuń
  16. Dieta powinna być sposobem odżywiania a nie głodówką i do tego trochę ruchu i gotowe :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak ja schudnę to będzie cud hahah '_ )

    OdpowiedzUsuń